czwartek, 24 maja 2012

Emocjonalnie kompetentny

Jestem pod wrażeniem tego, jak natura, geny wyposażają małego człowieka w wysoką kompetencję czytania w ludziach, w inteligencję emocjonalną. Zorientowałam się już wcześniej, może ok. 3 miesiąca, że z małego jest naprawdę niezły i baczny obserwator moich min, spojrzeń, emocji. Śledzi mnie wzrokiem swoim przenikliwym, na wskroś czasem przeszywającym, jakby w duszę i myśli zaglądał ;) I czyta we mnie... - co się mamo dzieje? czy mam się martwić, niepokoić? czy cieszyć, śmiać? co Cię interesuję? na czym skupiasz uwagę? co jest dla Ciebie teraz ważne? Jestem trochę jak filtr rzeczywistości dla niego. W jakiejś mierze tak ją odbiera, jak ja, jak zobaczy to we mnie, na mojej twarzy, w moim głosie. To nobilitujące, a czasem przerażające mieć taki wpływ na drugiego człowieka... Interpretuję świat, zdarzenia - w jakimś stopniu nieświadomie, a on kupuje moją wersję tak ufnie... Patrzy jak zareaguję (np. na jakiś głośny dźwięk) i powtarza moją reakcję. Uczy się o świecie, o sobie ode mnie... choć nie umie mówić i wielu rzeczy jeszcze nie rozumie... A jednak rozumie tak wiele! Chyba głównie właśnie uczucia, wymianę emocjonalną i emocjonalne ustosunkowania do różnych osób, rzeczy, zdarzeń... Jest w tym taki kompetentny, właśnie - jeszcze w tworzeniu więzi - a nikt go przecież nie uczył - że np. dobrze jest odpowiadać uśmiechem na uśmiech lub patrzeć prosto w oczy - jeśli chce się z kimś zbudować relację. A on to wszystko robi - szuka naszych spojrzeń, odwzajemnia uczucia, reaguje na żarty i próby rozbawienia, nawet na samą obecność w polu widzenia - daje nam znać: widzę, że jesteś i jest to dla mnie ważne, zauważam Cię. To niesamowite, że sama natura zadbała o to, aby dziecko było tak dobre w budowaniu więzi, inicjowaniu i podtrzymywaniu kontaktu... Nie ma wątpliwości, że nad relacją i pokochaniem się na wzajem pracujemy codziennie nie tylko my, ale równocześnie bardzo też nasze dziecko...


2 komentarze:

  1. Długo reakcją dziecka na pojawienie sie obcego w domu jest szybkie spojrzenie na Mamę i weryfikacja jej uczuć. Tak jak ona, zareaguje i ono. Bezbłędnie wyczuje i skopiuje emocje negatywne, niechęć, czy strach, nawet jeśli Mama ukryje swoją reakcję pierwotną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to niesamowite... Maluch chłonie nas takich jakimi jesteśmy, nie jakimi np. chcielibyśmy być...

    OdpowiedzUsuń